Nieprawidłowe wyniki hormonów nadnerczy bez choroby nadnerczy? Czy to możliwe?
Tak! To bardzo częsta sytuacja (analogicznie do problemów z hormonami tarczycy). Problem jest tym bardziej dokuczliwy, że WIĘKSZOŚĆ nieprawidłowych wyników bynajmniej nie świadczy o chorobie nadnerczy!
Kortyzol, najważniejszy produkt nadnerczy jest hormonem stresu, zatem większość wyników powyżej normy w badaniach krwi jest spowodowana banalnymi sytuacjami stresowymi i bólem w trakcie pobrania. Do pewnego stopnia wiarygodniejsze są badania kortyzolu w ślinie i dobowej zbiórce moczu, natomiast rzetelne badania są możliwe jedynie po użyciu substancji hamującej wydzielanie hormonów nadnerczy (omówiono w rozdziale Guzki nadnerczy).
Częstą przyczyna podwyższonego stężenia kortyzolu jest depresja, obserwuje się wtedy również nieprawidłowe wyniki w badaniu śliny i nieprawidłowe, podwyższone stężenie przysadkowego hormonu ACTH (stymulującego nadnercza). Ten stan jest mylony z nadczynnością przysadki i nadnerczy.
Depresja ma wiele twarzy, u osób z atypową postacią depresji obserwuje się sytuację odwrotną: niskie stężenie kortyzolu i ACTH, Jest to mylone z niedoczynnością nadnerczy, a bezzasadne podawanie steroidów często nasila objawy i doprowadza do hospitalizacji.
Nie trzeba dodawać, że istnienie zaburzeń hormonów nadnerczy w chorobach afektywnych jest przysłowiową "wodą na młyn" pseudomedycyny. Pojawia się wiele atrakcyjnie brzmiących, lecz niczym nieudowodnionych koncepcji, jak na przykład "wyczerpanie nadnerczy".
Ich twórcy narażają odbiorców na niczym nieuzasadnione koszty niepotrzebnych badań, a przede wszystkim odwodzą od podjęcia prawidłowego leczenia. Jeszcze raz przypomnę, że liczba dokonanych samobójstw w Polsce znacznie przekracza liczbę śmiertelnych wypadków na drogach, o których ciągle donoszą media.