Skąd biorą się guzki?

Najogólniej biorąc jest tu wpływ:

  • czynnika genetycznego
  • niedoboru jodu

W 1981 r ponoć ze względów ekonomicznych zaprzestano jodowania soli w Polsce. Efektem tego był dramatyczny wzrost częstości zaburzeń tarczycowych – zwłaszcza u kobiet w ciąży i noworodków. Rzecz jest dokładnie opisana i zbadana, zwłaszcza przez Prof. Szybińskiego, niestety przez wiele lat był to typowy „głos wołającego na puszczy”. Tę sprawę rozwiązano dopiero gdzieś około 1996 r. wprowadzając i realizując obowiązek jodowania soli, niestety skutki zdrowotne pozostały.*

Ciekawe, jak na tą sprawę zapatrują się prawnicy pod kątem ew. odpowiedzialności ówczesnego rządu lub WRON – niestety nie udało mi się porozmawiać na ten temat z premierem- I sekretarzem-przewodniczącym WRON (gen. Jaruzelskim) ani z żadnym z członków ówczesnych władz.

Co do awarii w Czarnobylu – udowodniony wydaje się wpływ na zwiększenie zachorowalności na nowotwory tarczycy u dzieci, jest szacowany na ok 4000 przypadków, dotyczy on przede wszystkim terenów Białorusi i Ukrainy. Na terenie Polski jeżeli jest – to na granicy uchwytności przez statystykę. Dane statystyczne sprzed awarii z powodu niedodiagnozowania nie dają pewności co rzeczywistego poziomu zachorowalności, zatem trudne jest prześledzenie wpływu awarii. Nie popisały się też międzynarodowe instytucje typu WHO zaciemniając obraz pseudostatystycznym bełkotem w imię “pokoju, odprężenia  i współpracy międzynarodowej.

Osobom o dociekliwym i krytycznym podejściu do świata trudno uwierzyć, że międzynarodowe naukowe instytucje mogą przedstawić dane błędne lub nieobiektywne. Tak niestety kiedyś się działo. Prof. J Nauman (endokrynolog) odnalazł raport UNSCEAR (Komitet Naukowy Narodów Zjednoczonych do spraw Skutków Promieniowania Atomowego) z 1988 r, prognozujący wzrost zachorowalności na raka tarczycy na 28-40 przypadków. Takie to były czasy, liczył się Pokój, Odprężenie, Przyjaźń Między Narodami. Do dzisiaj toczą się dyskusje, czy mogli wkroczyć.**

Co do niezłośliwych guzków tarczycy i nowotworów tarczycy u dorosłych – obserwuje się wzrost częstości ich wykrywania, ale nie ma pewności, czy nie jest to związane ze wzrostem dokładności metod badawczych. Wzrost ten obserwuje się również na terenach nie dotkniętych skutkami awarii, tak więc cała sprawa nie jest do końca wyjaśniona.

* Więcej o tym we wpisie Z dziejów głupoty (i mądrości) w Polsce na blogu “hobbystycznym”.

**  Więcej o tym we wpisie Czarnobyl, Lugol, Fukushima i rak tarczycy na blogu “hobbystycznym”.