Problemy psychiczne, depresja, zmęczenie a choroby tarczycy
Jedną z podstawowych lektur endokrynologa-praktyka jest podręcznik o wdzięcznej nazwie "Endocrine Secrets". Posiada on podrozdział pod tytułem "Zaburzenia psychiatryczne a choroby tarczycy". Podrozdział ten pod względem objętości jest na trzecim miejscu w dziale dotyczącym chorób tarczycy (po raku tarczycy i zaburzeniach tarczycowych w ciąży, przed nadczynnością i niedoczynnością tarczycy). Ten fakt dość wymownie świadczy, jakie problemy spędzają sen z powiek endokrynologom i ich pacjentkom/pacjentom.
Dlaczego koincydencja dolegliwości nazywanych dość nieszczęśliwie "psychicznymi" z chorobami tarczycy sprawia takie problemy? W czym leży trudność ich diagnostyki i leczenia, a także źródło niezadowolenia pacjentów? Poniżej zestawienie podstawowych faktów:
- Podobieństwo objawów niedoczynności i nadczynności tarczycy do objawów tzw. chorób afektywnych (depresji i choroby dwubiegunowej - cyklicznego wahania nastroju)
- Podobieństwo objawów chorób afektywnych do objawów spotykanych w niedoczynności i nadczynności tarczycy
- Zaburzenia poziomów hormonów tarczycy w chorobach psychiatrycznych
- Błędne przekonanie wielu pacjentów o związku wszystkich dolegliwości psychogennych z chorobami tarczycy oraz o konieczności leczenia ich hormonami tarczycy
Poniżej wyjaśnienie poszczególnych punktów
Podobieństwo objawów omawianych schorzeń
W nadczynności i niedoczynności tarczycy występują objawy bardzo podobne do objawów spotykanych w chorobach afektywnych (czyli depresji i chorobie dwubiegunowej). I vice versa - objawy chorób afektywnych są podobne do spotykanych w zaburzeniach tarczycy. Jaka jest skala tego zjawiska wyjaśni poniższa tabelka (opracowana na podstawie Hennessey JV, Jackson IMD. Endocrinologist 6:214–223, 1996. oraz Endocrine secrets. [edited by] Michael T. McDermott. 5th ed. Mosby Elselvier 2009: 342).
| Objawy | Niedoczynność | Choroby afektywne |
Nadczynność |
|---|---|---|---|
| depresja* | często | często | często |
| upośledzona koncentracja | często | często | często |
| obniżony "napęd" | często | często | nie |
| obniżone libido | często | często | czasami |
| przewlekłe zmęczenie | często | często | często |
| zaburzenia poznawcze | często | często | często |
| osłabienie pamięci | często | często | rzadko |
| redukcja zainteresowań | często | często | często |
| wzrost wagi | często | czasami | rzadko |
| spadek wagi | nie | często | często |
| zwiększony apetyt | nie | czasami | często |
| zmniejszony apetyt | często | często | czasami |
| bezsenność | nie | czasami | często |
| nadmierna senność | często | czasami | nie |
| rozdrażnienie | rzadko | często | często |
| zaparcia | często | czasami | nie |
*w rozumieniu znamion depresyjnych - depresyjnej "triady Becka" (negatywna ocena własnej osoby, świata i przyszłości) lub któregoś z tzw. objawów osiowych depresji (1/długotrwałe obniżenie nastroju, spowolnienie lub paradoksalnie niepokój ruchowy, niezdolność przeżywania radości. 2/długotrwały lęk. 3/różnica nastroju w godzinach rannych i wieczornych i inne zaburzenia rytmów dobowych). Czyli w skrócie mówiąc rzecz dotyczy rozpoznania depresji przez lekarza.
Zaburzenia poziomu hormonów tarczycy w schorzeniach psychiatrycznych
Jak to było już wyjaśniane w osobnym rozdziale, często zdarzają się zaburzenia poziomu hormonów tarczycy z powodów pozatarczycowych. W literaturze nosi to nazwę euthyroid sick syndrom (ESS) lub non-thyroid ilness syndrom (NTIS), polskim dobrym tłumaczeniem jest dyshormonoza z eutyreozą.
Podsumowanie (czyli wyjaśnienie punktu nr 4)
Pomimo zaprezentowanych tu podobieństwa objawów - zaburzenia pochodzenia psychogennego i zaburzenia tarczycy nie są tożsame. Znając zaprezentowane tu fakty jest możliwe odróżnienie obu grup schorzeń u większości pacjentów.
Najczęściej diagnostyka musi uwzględnić rozróżnienie niedoczynności tarczycy od samoistnej (endogennej) depresji. W niedoczynności tarczycy kluczem do rozpoznania jest obecność zmian struktury tarczycy, łatwo dostępnych badaniu USG, którym towarzyszy podwyższenie poziomu TSH. W chorobach afektywnych poziom TSH jest prawidłowy lub obniżony, nie występują nadmienione zmiany w strukturze tarczycy. W przypadkach wątpliwych (podejrzenie niedoczynności tarczycy pochodzenia przysadkowego, podejrzenie "maskowania" podwyższenia TSH przez NTIS) uciekamy się do innych oznaczeń.
Zdarza się i musi się zdarzać współistnienie obu grup schorzeń, wszak częstość niedoczynności tarczycy w niektórych grupach wiekowych sięga 10% a częstość zaburzeń afektywnych 30% populacji. Wynika z tego, że co trzeci pacjent leczony z powodu niedoczynności tarczycy może mieć zaburzenia depresyjne nie tylko związane z chorobą tarczycy, ale dodatkowo nasilane przez chorobę afektywną.
Po rozpoznaniu niedoczynności lub nadczynności tarczycy należy oczywiście wprowadzić odpowiednie leczenie. Jeżeli u osoby leczonej utrzymują się objawy wymienione w tabelce powyżej (mimo normalizacji poziomu hormonów), należy rozważyć współistnienie choroby afektywnej i niezwłocznie podjąć interwencję, najlepiej poprzez podanie leków przeciwdepresyjnych.
Watro dodać, że u osób leczonych tyroksyną (hormonem T4), zwłaszcza ze współistniejąca chorobą afektywną, o złym wyrównaniu hormonalnym nie świadczy poziom FT3 oscylujący "blisko" dolnej granicy normy. Wynika to zarówno z sygnalizowanego powyżej zjawiska dyshormonozy z eutyreozą (zaburzenia poziomu hormonów z powodów pozatarczycowych), jak też z mechanizmów fizjologicznych towarzyszących leczeniu tyroksyną - powstawaniu T3 z T4 w tkankach docelowych i następującemu tamże ich rozkładowi (więcej o tym w rozdziale o leczeniu hormonem T3)
Próby leczenia zaburzeń psychiatrycznych hormonami tarczycy u pacjentów z prawidłową czynnością tarczycy (wbrew rozpowszechnionym "w internecie" opiniom) nie przynoszą efektów. Nie przyniosły też oczekiwanych efektów próby leczenia hormonem T3, o czym w podlinkowanym rozdziale.
Co pozostaje do powiedzenia na koniec? Chyba tylko prośba o partnerskie podejście do relacji lekarz-pacjent i prośba o przezwyciężenie negatywnych emocji, gdy lekarz wspomina o możliwej pozatarczycowej (psychogennej) przyczynie dolegliwości. Warto wtedy zastanowić się nad całością sytuacji i za radą lekarza, niezwłocznie, podjąć zalecane działania.
