• Posted on: 5 May 2009
  • By: jb
Jakie są normy badań?

W odpowiedzi na liczne zapytania i ponaglenia, typu: „Proszę podać, jakie są normy badań”, pozwalam sobie na parę słów na ten temat. Teoretycznie rzecz biorąc, wyniki badań diagnostycznych i ich normy powinny być podawane w jednostkach fizycznych (obiektywnych), które nie są zależne od metody badania. Jednak teoria nie przystaje w tym zakresie do praktyki. W praktyce bowiem wyniki badań różnią się w zależności od zastosowanych testów. Problem ten producenci testów omijają, podając normy dla swojej metody, zazwyczaj również nieco odmienne od konkurencyjnych. Wysnuć można z tego następujący wniosek: trudno podać jakieś normy ogólne, mogą one mieć charakter tylko orientacyjny.

Pacjent zainteresowany wynikami badań i zakresem norm powinien po prostu spojrzeć na wynik, na którym znajdują się informacje co do granic wartości prawidłowych.

Konieczność przestrzegania norm:

Niektóre metody leczenia (na przykład zapobieganie wznowom raka tarczycy) polegają na tym, aby za pomocą leków „wyprowadzić” poziom stężenia hormonów poza normy i osiągnąć zamierzony efekt. Jest to jednak temat szczegółowych rozważań i zaleceń.

U niektórych pacjentów leczonych hormonami (ciąża, zapobieganie odrotowi guzków tarczycy) sytuacja jest odwrotna. Aby osiągnąć możliwie najlepszy efekt leczenia, chcemy być bardziej papiescy niż papież i korygujemy zapobiegawczo dawkę leków lub je wprowadzamy, gdy wyniki zbliżają się do granicy uznanej za niepożądaną. Jest to jednak również indywidualna decyzja. Szczególne zasady postępowania dotyczą kobiet w ciąży lub z niepowodzeniami położniczymi, oraz niedoczynności tarczycy w ciąży.

Natomiast u większości pacjentów nie ma podstaw do kwestionowania rekomendowanych norm hormonów tarczycy. Jeżeli nie ma dodatkowych czynników ingerujących w poziom hormonów (omówionych w rozdziale o badaniach hormonów) nie ma też podstaw do wiązania takich czy innych objawów z rzekomą chorobą.

Naturalna dynamika działania układu dokrewnego cechuje się tym, że nawet u osób zdrowych mogą wystąpić przez krótki czas nieprawidłowe stężenia hormonów. W przypadku „granicznych” wyników lub też oznaczeń nieprzystających do całości obrazu, zaleca się ponowne oznaczenia stężenia po określonym czasie. Ostateczna interpretacja wyników oczywiście należy do lekarza, który uwzględnia nie tylko wynik badania, ale też inne dane.

Toczono dyskusję na temat obniżenia górnej granicy normy TSH, czyli rozpoznania u większej liczby osób niedoczynności tarczycy i co za tym idzie leczenia hormonami tarczycy (propozycje z lat 2003-2005). Nie wykazano jednak korzyści z takiego postępowania, zatem pozostawiono niezmieniony zakres norm. Staram się śledzić na bieżąco ten arcyciekawy temat, ale żadne propozycje zmiany norm jak dotąd nie znalazły poparcia środowiska naukowego.

Ostatnie trendy są wprost przeciwne, zaobserwowano wzrost ryzyka wielu groźnych chorób i skrócenie oczekiwanej długości życia u osób z pozornie "lepszymi" stężeniami hormonów (FT4 w okolicy górnej a TSH dolnej granicy normy). Na przykład środowisko osteologów, po analizie olbrzymiego badania obejmującego ponad 600 000 osób, postuluje podwyższenie zakresu normy TSH, ze względu na wyraźny wzrost częstości złamań kości udowej u osób ze stężeniem TSH poniżej 1 mIU/l.