Niedoczynność tarczycy


Niedoczynność tarczycy jest to stan niedostatecznej produkcji hormonów tarczycy.

Najczęściej powodem tego jest zapalenie tarczycy, w szczególności typu Hashimoto, często również usunięcie tarczycy z powodów medycznych, rzadziej (u młodych) niedobór jodu lub wrodzone zaburzenia, jeszcze rzadziej choroby przysadki mózgowej. Coraz częściej stwierdzamy niedoczynność wskutek działanie niektórych leków (np Cordarone, Opacorden). Zwróć uwagę Szanowny Pacjencie, że niektóre z przyczyn są odwracalne (niedobór jodu, niektóre zapalenia, leki)

O objawach niedoczynności tarczycy jest mowa w podlinkowanym rozdziale. Różnicowanie niedoczynności tarczycy z chorobami afektywnymi (depresją i chorobą dwubiegunową) i dużo więcej o objawach chorób tarczycy związanych z psychiką w rozdziale: Problemy psychiczne a choroby tarczycy. Ale uwaga:

  • niedoczynność niewyrównana (nieprawidłowe wyniki badań) - mogą być objawy
  • niedoczynność wyrównana (leczona, prawidłowe wyniki badań) - nie ma objawów!!!
Należy bowiem odróżnić schorzenie  (niedoczynność tarczycy, niedostateczną produkcję hormonów tarczycy) od jego następstw, czyli niedoboru hormonów tarczycy. Niedobór można wyrównać lekami, wtedy choroba-niedoczynność jest, niedoboru hormonów nie ma.

Ponieważ większość objawów ma związek z niedoborem hormonów tarczycy - wyrównana (leczona) niedoczynność tarczycy z reguły jest bezobjawowa. Wiele objawów łączonych z niedoczynnością tarczycy jest tak naprawdę skutkiem chorób współistniejących, na przykład schorzeń autoimmunologicznych, które często towarzyszą zapaleniom tarczycy, a więc występują ze wzmożoną częstością u pacjentów z niedoczynnością tarczycy. Drugi problem to różnicowanie dolegliwości związanych z psychiką, o czym więcej w osobnym rozdziale.

Wykrywanie - przy pomocy badań poziomu hormonu TSH - to najczulsze badanie, wykrywa nawet bezobjawową ( subkliniczną) niedoczynność tarczycy - gdy inne hormony mieszczą się w granicach normy i nie ma objawów. Z subkliniczną niedoczynnością zazwyczaj mamy do czynienia, gdy TSH powyżej normy ale poniżej 10 uU/l

Inne badania - czyli FT4 mają zastosowanie w przypadku:

  • chorób maskujących niedoczynność tarczycy, czyli obniżających poziom TSH- patrz tutaj
  • niezgodności objawów klinicznych (podejrzeniu nadczynności pochodzenia przysadkowego).

Rozpoznanie niedoczynności tarczycy przy prawidłowym TSH a obniżonych innych hormonach należy przyjąć z wyjątkową ostrożnością (nieprawidłowe oznaczenia i zaburzenia z powodu innych chorób są znacznie częstsze dla FT3/4 niż TSH  patrz tutaj oraz tutaj). Badanie FT3 w niedoczynności ma małe znaczenie ze względu na wzmożoną przemianę T4 do T3 w tej chorobie. W niedoczynności z powodu niedoboru jodu może być nawet podwyższone.

Izolowane obniżenie FT3 znów jest najczęściej wynikiem zaburzeń pozatarczycowych - innych przewlekłych, zapalnych czy ciężkich chorób i nie musi świadczyć o niedoczynności tarczycy. 

U osób już leczonych tyroksyną (hormonem T4) zdarza się, iż poziom FT3 jest bliski dolnej granicy normy. Jest to wyrazem tkankowych konwersji  i inaktywacji hormonów tarczycy w narządach docelowych, o czym więcej tutaj.

Inne badania:

Aby wykryć przyczynę niedoczynności - oprócz zebrania wywiadu z pacjentem należy wykonać badanie USG, - to dobra metoda odróżniająca zapalenia tarczycy od innych przyczyn. W przypadku wątpliwości - pomaga badanie przeciwciał. Niedoczynność tarczycy z powodu leczenia amiodaronem czy tzw. podostrego zapalenia tarczycy  można potwierdzić małą jodochwytnością w scyntygrafii tarczycy

Leczenie jest stosunkowo proste – polega na ciągłym zażywaniu hormonów tarczycy, a jeżeli przyczyną jest niedobór jodu (obecnie coraz rzadziej) - preparatów jodu. Zazwyczaj zażywa się tyroksynę (hormon tarczycy o symbolu T4) - leki o nazwie Euthyrox, Letrox i inne, w pojedynczej dawce rano, 20 min przed jedzeniem. O leczeniu preparatami T3 patrz tutaj. Dawkę leku ustala się przy pomocy badań hormonalnych – najlepiej TSH – ale trzeba zwrócić uwagę na odpowiedni czas pomiędzy zmiana dawki a kontrolnym badaniem - 6 tyg do 3 mies. (dla pasjonatów post o monitorowaniu).

U osób młodszych, kobiet w ciąży dążymy do utrzymania TSH bliżej dolnej granicy normy, u osób starczych, z chorobami serca - bliżej górnej. W sumie - jest w tym coś ze sztuki... Wyniki badań (w szczególności TSH) podlegają drobnym samoistnym zmianom (jak każde oznaczenie w krwi) i drobne zmiany nie są powodem do alarmu ani nie są przyczyna jakichś dolegliwości.

U osób już leczonych tyroksyną (hormonem T4) często budzi niepokój opisane poprzednio zjawisko niskiego poziomu FT3, przy submaksymalnej dawce leku, o czym świadczy zbliżony do dolnej granicy poziom TSH. Jak wyjaśniałem - jest to fizjologiczne zjawisko wynikające z przemiany T4 do T3 i ich inaktywacji w tkankach docelowych. Więcej o tym w rozdziale dotyczącym leczenia hormonem T3.

Problemy z niedoczynnością tarczycy.

Jak zauważyłaś Droga Czytelniczko (zauważyłeś Drogi Czytelniku) objawami niedoczynności tarczycy może być wiele powszechnie spotykanych przypadłości jak  na przykład wzrost wagi, obrzęki, złe samopoczucie na tle dolegliwości depresyjnych, problemy ze skórą, wypadaniem włosów i wiele wiele innych. Nic też dziwnego, że pacjenci  stwierdzający u siebie powyższe dolegliwości (słusznie!)  zadają pytanie sobie i lekarzowi, czy przypadkiem nie chorują na niedoczynność tarczycy.

Aczkolwiek u kilku procent społeczeństwa spotyka się niedoczynność tarczycy - znacznie częściej odpowiedź  brzmi: Nie. Te dolegliwości są jak najbardziej nieswoiste i mogą nie być spowodowane akurat chorobą tarczycy. Często też mamy do czynienia z sytuacją, gdzie stwierdzamy cechy zaburzeń tarczycowych, ale o nieznacznym nasileniu i nijak nie można je obciążyć odpowiedzialnością za problemy pacjenta. Są też pacjenci, gdzie opisane dolegliwości maja tło mieszane - mogą być wywołane zarówno przez choroby tarczycy, jak i inne dodatkowe czynniki.

Co się wtedy dzieje: Albo lekarz zaprzecza istnieniu choroby tarczycy i  sprawia zawód pacjentowi (każdy przecież chciałby, aby za nadwagę  była odpowiedzialna choroba a nie jedzenie), albo  leczenie nie przyniesie oczekiwanej ulgi. Wielu pacjentów dochodzi wtedy do wniosku, iż lekarzem czy leczeniem jest coś nie tak, problem niedoczynności tarczycy w jego przypadku  to  arcytrudna sprawa, konieczne są nie wiadomo jak skomplikowane badania i najnowocześniejsze arcydrogie leki. Nie pomagają zapewnienia lekarza, że z tarczycą wszystko jest w porządku - nie wymaga leczenia, lub leczenie jest prowadzone prawidłowo, a dolegliwości mają inne tło.

Kończy się to wykonaniem setek badań - po pewnym czasie zawsze coś wyjdzie nieprawidłowo z powodu naturalnej zmienności układu hormonalnego i pozatarczycowych czynników, które nań oddziałują, o czym była wielokrotnie mowa. Drugi mechanizm "ucieczki w chorobę" to dowolne podejście do zakresu norm. Niby wynik jest w normie, ale ja i tak wiem, że jest nieprawidłowy. 

Cóż na to może zrobić lekarz? Zajmując stanowisko w tej sprawie  stałem się powoli "czarnym charakterem" internetu. Pozostaje tylko ponownie zaprezentować zdanie jak poniżej:

Leczenie domniemanej niedoczynności tarczycy, bez potwierdzenia jej badaniami hormonalnymi jest całkowicie nieuzasadnione. Nieuzasadnione jest też dowolne interpretowanie wyników badań hormonalnych, traktowanie wyników prawidłowych jako nieprawidłowe i na odwrót, wiązanie dolegliwości z rzekomymi nieprawidłowymi poziomami  hormonów  gdy takowych się nie stwierdza.

O normach badań hormonalnych - patrz tutaj

Tyle najważniejszych informacji - poniżej odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania

Problemy w uzyskaniu wyrównania poziomu hormonów- najczęstszy powód to zbyt częste zmiany dawkowania - tylko prowadzą do chaosu i rozdźwięku pomiędzy TSH (ma większą bezwładność) a FT3-4 (szybciej się zmienia, ale mniej czułe oznaczenia) W leczeniu tarczycy leki powinniśmy dawkować rozważnie, zmieniać dawki ostrożnie, czekać spokojnie na efekty.

Jeżeli lek nie jest przedawkowany – nie ma objawów ubocznych leczenia !!! – w końcu lek ten zawiera to samo co produkuje tarczyca. Nie ma też sytuacji, w której uzupełnianie niedoboru hormonów tarczycy wywoływałoby inne schorzenia. Tak więc nie ma sytuacji, w której leczenia niedoczynności tarczycy należałoby zaprzestać (wyjątek - odwracalne przyczyny). Jeżeli przez kilka dni chory musi być na czczo (np. zabieg chirurgiczny) nic się nie dzieje- tyroksyna ma tzw. okres połowicznego półtrwania ok. 9 dni i na pewien czas wystarcza hormonów zgromadzonych w organizmie.

Nieprawidłowe jest też stosowanie tyroksyny w nadmiarze. Nie przeczę, że wiele osób lepiej się po tym czuje, ale jest to przecież hormon przyśpieszający metabolizm. Efektem jest coś w stylu kilku filiżanek ciężkiej kawy, puszek Red Bulla, środków dopingujących czy niektórych "prochów". Ze zdrowiem nie ma to nic wspólnego, może wywołać zaburzenia rytmu serca, nasilić osteoporozę ...Na dodatek wcale nie prowadzi do oczekiwanych efektów jak np. spadek wagi - wręcz odwrotnie - niewielki nadmiar tyrkosyny może pobudzić łaknienie, nasilać odczucie zmęczenia.

Błędem też jest leczenie hormonami tarczycy bez wskazań (patrz post o nieprawidłowych wynikach u osób bez chorób tarczycy)

Przy prawidłowo dawkowanych hormonach tarczycy nie tyje się!!! To nie jest ten hormon, który kojarzy Ci się z tyciem Szanowna Pacjentko!!!. Poza nazwą nie ma z nim wiele wspólnego...

Szczególnie ważne jest podkreślenie konieczności leczenia kobiet w ciąży – po zajściu w ciążę kobieta broń Boże nie powinna odstawiać leku, lecz po prostu zgłosić się do prowadzącego lekarza. Zazwyczaj istnieje konieczność zwiększenia dawki . Kontrola nad poziomem hormonów w czasie ciąży powinna być szczególnie restykcyjna. Więcej w rozdziale Tarczyca a ciąża.

 

Dalej->